sobota, 6 grudnia 2014

Rodzaje diod - czyli co oznaczają symbole stosowane w opisach żarówek LED. Część 2.

Witam.
O rodzajach diod pisałem już kilka artykułów, ostatnio w czerwcu 2013 roku. Jak na technologię LED było to dość dawno temu. Od tego czasu zaszło sporo zmian. Dlatego postanowiłem temat zaktualizować, a że akurat trafił się nieco "wolniejszy" od obowiązków weekend, więc czas na aktualizację tematu. Jak wiadomo najstarsze diody LED to THT. One już przestały być rozwijane, stosowane są coraz rzadziej, obecnie tylko w produktach o specjalnym przeznaczeniu takim np. jak nasze wodoszczelne lampki.

Później przyszedł czas na diody Power LED, oznaczane też symbolem HI-POWER. Pierwsze miały moc 1W, potem pojawiły się 3W. Cóż, to dobre diody, liderem w ich produkcji była firma CREE. Miały pewną wadę, otóż wymagały stabilizacji prądu na poziomie 350mA (1W) lub 700mA (3W). Mieliśmy w ofercie wodoszczelne lampki 32mm 1W. Stabilizacja prądu była osiągana za pomocą zasilaczy stałoprądowych, a nie jak przy zwykłych diodach za pomocą zasilaczy napięciowych. Konieczne było ich szeregowe łączenie. Zaczęto produkować żarówki z użyciem 3 diod 1W oraz gotowe oprawy 3,5W również z 3 diodami. Żarówki wymagały specjalnych układów zasilania, przez co były drogie. Tańsze "padały" co chwila, ponieważ układy zasilające oraz odprowadzenie ciepła dla ich twórców stanowiły kwestię drugorzędną, co było koszmarnym błędem.

Następnie pojawił się prawdziwy przełom, diody 3528. Na początku w taśmach LED, potem w żarówkach LED . Niestety miały one jedną wadę - mała ilość światła.

Warto w tym momencie przypomnieć co oznaczają symbole po skrócie SMD (montaż SMD w uproszczeniu to położenie diody na ścieżkach płytki i przylutowanie jej do powierzchni tej płytki). Te cyfry to nic innego jak wymiary diody i tak na przykład:
- dioda SMD 3528 to dioda o wymiarach 3,5mm x 2,8mm
- dioda SMD 5050 to dioda o wymiarach 5,0mm x 5,0mm
- dioda SMD 5630 to dioda o wymiarach 5,6mm x 3,0mm
- dioda SMD 3014 to dioda o wymiarach 3,0mm x 1,4mm

Następnie ktoś wpadł na pomysł połączenie w 1 diodę 3 diod SMD 3528, i tak powstała dioda 5050 . Dzięki dobrym parametrom stała się bardzo popularna (zwłaszcza w żarówkach LED oraz taśmach LED) Diody tego typu mają stosunkowo dużą moc i dają solidną porcję światła. Oczywiście jak z każdymi diodami bywa, te najtańsze nie są warte zakupu ale o wpływie ceny na jakość diod ale o tym aspekcie pisałem jakiś czas temu.


Kolejna próba rozwinięcia diod to dioda 5060 - jest to praktycznie dioda 5050 tylko jej powierzchnia jest nieco większa, porcja światła porównywalna z diodą 5050, trochę większa jasność jest praktycznie w przypadku źródeł LED wyposażonych w mniejsze ilości diod zupełnie niezauważalna dla ludzkiego oka, przez co diody te są rzadko spotykane.

Następnie powstała dioda COB (chip on board) zwane też CHIP LED. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że jest to jedna duża dioda zbudowana z bardzo wielu maleńkich diod. Diody te dają duże porcje światła. Są to diody o bardzo dużej mocy sięgającej nawet do 200W. Charakteryzują się bardzo zróżnicowanym napięciem zasilania, np. diody stosowane w naświetlaczach LED wymagają w większości przypadków zasilnia 36V DC. Diody te mają duże porcje światła w porównaniu z tradycyjnymi żarówkami dzięki czemu źródła w nie wyposażone są bardzo oszczędne. Ze względu na ciepło jakie wytwarzają przy większych mocach muszą być wyposażane w zewnętrzny radiator. Przez to są drogie i czułe na jakość instalacji elektrycznej oraz miejsce zabudowy - chodzi o odprowadzanie ciepła. Wielu producentów oszczędza też na radiatorach. To dobre diody ale wymagają pewnych zabiegów podczas etapu projektu i produkcji, a o tym producenci, którym zależy tylko na wyprodukowaniu taniego źródła światła nie pamiętają i tworzą źródła, które mają maleńką trwałość.

Niemal chwilę po diodach COB powstały wręcz genialne diody 5630 - są to diody będące rozwinięciem modelu 5050, oferują dobrą jasność, strumień świetlny oraz porcję światła. Dzięki temu ich ilość w źródłach światła może być znacznie mniejsza niż diod 5050. Zapewniają ładne, równomierne oraz mocne światło. Diody te są głównie stosowane w żarówkach E27 i E14. Są znacznie tańsze niż COB-y. Był taki moment, że stawały się bardzo powszechne, wydawało się, że nic ich nie zatrzyma i, że wyprą diody 5050. Stało się inaczej za sprawą diod 2835, ale o tym za chwilę.

Kolejny model to 5730, diod mało popularna, będąca rozwinięciem diody 5630. Była droższa od 5630, ale jej jasność nie była dużo większa niż 5630. Tak więc nie miała szansy na zaistnienie podobnie jak dioda 5060.

Kolejny typ to dioda 3014 Zdążyła pokazać, że jest naprawdę dobrym produktem. Są to małe diody, mające szerokie zastosowanie - powstają już mocne taśmy LED z wykorzystanie tych diod, stosowane są w żarówkach GU10, E14 oraz E27. Najczęściej jednak w G9 oraz G4. Małe wymiary i duża jasność to ogromne zalety tych diod.

Teraz wypada wspomnieć o czymś co na początku było zwykłym chwytem marketingowym, który z czasem przeistoczył się w rozwiązanie najbardziej powszechne i pozwolił na obniżenie kosztu produkcji żarówek, przy zachowaniu wysokiej jakości. Otóż kiedy diody 3528 zostały wyparte na margines, jeden z chińskich producentów wpadł na pomysł, aby odwrócić och oznaczenie - zamiast 3528, nazwał je 2835. Dodał nieco jasności, zamiast okrągłego punktu świetlnego wykonał prostokątny - wyszło mu to niestety bardzo skromnie. Jednak kiedy inne firmy zaczęły iść tą drogą, zaczął się prawdziwy wyścig i te diody stawały się coraz jaśniejsze, a kiedy stwierdzono, że jasność jest więcej niż zadowalająca, a ciepło, które jest największym wrogiem diod nie jest tak duże jak przy innych typach diod, zastosowano oprawę z PE. Udało się. Wystarczył dobry kształt do odprowadzenia nagromadzonego w żarówce ciepła, przetwornica zasilająca dla diod 2835 II generacji nie musi być szczególnie rozbudowana, więc zaczęły pojawiać się na rynku dobre i tanie żarówki. Oczywiście nie mam tu na myśli "marketowych" GU10 po 6,50zł za sztukę, bo to absurd! Takie coś nie może świecić długo, zresztą "marketowe" oświetlenie to temat na osobny post, bo jakość tego typu produktów sugeruje wręcz, że nie powinny być dopuszczone do użytku. W każdym razie wracając do diod 2835 II generacji. Są one genialne ale stały się genialne dopiero w tym roku. Niektórzy - ja zaliczam się do tej grupy, stosują oznaczenie 2835 II generacji. Pierwsze 2835 nie są dobre, są słabe, jednak kolejne stały się genialne.

To nie koniec rodzajów diod, zresztą jest ich ta dużo, że nie da się opisać ich wszystkich i na pewno wiele rodzajów pominę. Opisuję te najważniejsze, które można spotkać najczęściej.

Dioda 3030 firmy ETI. Kolejna rewelacja! Na chwilę obecną tylko ETI produkuje ten model ale zapewne za chwilę pojawią się one w ofertach innych producentów. W naszej ofercie mamy żarówki GU10 wyprodukowane z diodami tego typu i są one świetne, sprzedają się rewelacyjnie, upodobali je sobie deweloperzy ponieważ dają bardzo duże porcje światła, a ich jakość jest rewelacyjna!

Kolejną tegoroczną nowością są diody COB 1023 firmy Epistar. To dioda o mocy 2.2W i jasności 200lm. Co więcej emituje bardzo rozproszone światło. To bardzo ciekawa dioda, jednak rzadko spotykana. A szkoda, ponieważ jej szeroki kąt świecenia to duże osiągnięcie producenta. Do tego jasność bliska 100 lm z 1W, to też nie jest nic prostego do osiągnięcia. Tak więc jest to dioda godna polecenia.

Ostatni coraz bardziej powszechny typ diody, to dioda FILAMENT. Jej zadanie to "udawanie" drucików wolframowych zwykłej żarówki. Cóż to odmiana diod COB. Poza efektem estetycznym nie oferuje niczego szczególnego, może poza kątem świecenia, który jest bliski 360 stopniom. Żarówki wyposażone w ten rodzaj diod są dość drogie, nie świecą wcale lepiej niż żarówki na diodach 2835 II generacji czy też 5630. Skąd więc ich popularność? Otóż wyglądają jak zwykłe żarówki, mają styl retro, to w dzisiejszych czasach jest w modzie i w cenie, tak jak samochody w stylu retro czy też meble w stylu retro. Tak więc te diody mają sprawiać, że żarówka wygląda jak stara, zwykła żarówka. Pozostałe parametry schodzą na dalszy plan, tutaj liczy się tylko wygląd. Żarówki wyprodukowane z użyciem tych diod warte są uwagi ludzi poszukujących stylu i dekoracji.

Generalnie jednak to jakiego typu diody zostały użyte w żarówce nie jest aż ta istotne, pamiętajcie, aby przy wyborze oświetlenia tak naprawdę w pierwszej kolejności kierować się jakością, typ diod stawiajmy na drugim miejscu. Przy czym nie myślcie, że żarówka z tworzywa PE jest gorsza od szklanej! To błąd! Lepiej oszczędzić na drogich materiałach zewnętrznych niż na elektronice będącej wewnątrz żarówki. Oprawy z daleka wyglądają jak typowe, do tego żarówki się nie tłuką nawet przy upadku, a elektronika w nich stosowana zapewnia długą i bezproblemową eksploatację. Na szeroką skalę stosowanie taniego w produkcji PE umożliwiły dopiero diody 2835 II generacji ponieważ nie wydzielają tyle ciepła, więc wystarczy dobry kształt oprawy do tego, aby ciepła z diod się "pozbyć". To dzięki temu producenci zaczęli stosować PE na szeroką skalę w żarówkach i dzięki temu ceny źródeł LED spadły tak znacznie. Dlatego na chwilę obecną diody 2835 II generacji są najbardziej genialne, ponieważ pozwoliły spopularyzować oświetlenie LED.

Marcin Siedlecki

piątek, 28 marca 2014

Jaką barwę lepiej wybrać - białą ciepłą czy białą zimną?

Witam.
Często pojawia się pytanie jaką barwę wybrać - białą ciepłą czy białą zimną? Generalnie o temperaturach barw już kiedyś pisałem. Tym razem zajmę się bardzo zwięźle wyłącznie samym aspektem mówiącym o tym która temperatura barwowa jest dla nas, jako ludzi korzystniejsza. Otóż tak naprawdę zależne jest to od preferencji poszczególnych osób, jedni lepiej czują się gdy otacza ich miłe i ciepłe światło, inni wola przebywać w zimnym, ostrzejszym i zarazem jaskrawszym otoczeniu. Generalnie mówiąc w bardzo dużym uproszczeniu - do wnętrz wybieramy barwę ciepłą, jest ona słoneczna, ładnie prezentuje się w pomieszczeniach. Natomiast na zewnątrz oraz do wody warto wybrać barwę białą zimną. Zawsze na zewnątrz zimna biel wygląda lepiej, światło jest jaskrawsze i ostrzejsze. Barwa ciepła świetnie prezentuje się w pomieszczeniach wewnętrznych typu pokoje, łazienki czy też kuchnie. Podbitki dachowe, oczka wodne, ogrody, alejki, krzewy, itp. to wszystko lepiej wygląda jeśli jest oświetlone barwą biała zimną. Tak więc warto kierować się generalną zasadą - do wnętrz wybieramy światło ciepłe, na zewnątrz wybieramy światło zimne. Oczywiście tak jak pisałem na wstępie - wiele zależy od naszych prywatnych preferencji - niektórzy lepiej czują się w otoczeniu światła ciepłego, a inni zimnego. Wówczas aby być bardziej zadowolonym warto kierować się w pierwszym rzędzie własnymi upodobaniami, a nie tym, że większość woli do łazienki np. żarówki białe ciepłe.

Pozdrawiam
Marcin Siedlecki

niedziela, 21 lipca 2013

Co oznaczają symbole na etykietach żarówek

Witam.
Dzisiaj wyjaśnię, co kryje się pod danym symbolem na etykiecie żarówki. Dzięki regulacjom unijnym producenci muszą umieszczać na opakowaniu żarówki ich specyfikację techniczną.

- Rodzaj gwintu żarówki, zwany również trzonkiem żarówki.

To podstawowy parametr. Decyduje on o tym, czy żarówka będzie pasować do konkretnej oprawy czy też lampy. O rodzajach gwintów pisałem już kiedyś szerzej, dzisiaj przytoczę krotki opis tych najczęściej spotykanych w mieszkaniach.
Do oświetlania domów i mieszkań służą przede wszystkim żarówki o gwintach:
E27 – to najpopularniejszy i najpowszechniej stosowany rodzaj gwintu zwany, pasuje do większości lamp, zwany również dużym gwintem
E14 – tzw. mały gwint, charakterystyczny dla żarówek kulkowych i świecowych, czyli tzw. świeczek
GU10 - Coraz częściej stosowane mocowanie. Coraz więcej lamp, zwłaszcza halogenowych posiada ten rodzaj żarówek. Żarówki LED z mocowaniem GU 10 są bardzo dopracowanym źródłem światła. Kiedyś mocowanie mało popularne i rzadko stosowane.
G9 - To trzonek specyficzny i rzadko stosowany, jednak zdobywa coraz większą popularność.
MR16 - Często stosowana w halogenach zasilanych z 12V, występują również odmiany zasilane z 230V.
G4 - typowe oczko halogenowe jest wyposażone w takie właśnie mocowanie. Wszelkie oprawy typu OMH również korzystają z takich gwintów.

Napięcie zasilania

To również bardzo ważny parametr. W Polsce występują praktycznie żarówki zasilane napięciem 230V lub 12V. Większość opraw i lamp przystosowana jest do napięcia 230V. Jednak część halogenów wymaga napięcia zasilania 12V. Podobnie jest z taśmami LED oraz gotowymi lampami i lampkami LED.

Moc

Wybór tego parametru zależy od naszych preferencji oraz od możliwości technicznych danej lampy - często jest tak, że halogeny nie mogą mieć większych żarówek niż 20W lub 50W. Wynika to z ich konstrukcji. Jednak tutaj mała uwaga - często podane na opakowaniu wartości mocy są zawyżone. Bardzo często producenci piszą na opakowaniach takie głupoty, że osobie, która zna się na oświetleniu włosy jeżą się na głowie, jednak wiele osób szukających po raz pierwszy żarówek, nie ma pojęcia o tym, że padają ofiarą oszustwa. Często jest tak, że żarówka LED, która według producenta zastępuje żarówkę 60 watową, może się okazać zamiennikiem 40 watowej. Dlatego żarówki warto kupować jedynie u sprawdzonych sprzedawców.

Strumień świetlny

Ten parametr to również pole do popisu dla oszustów. Określa on mówiąc najprościej, bez wdawania się w szczegóły jasność strumienia światła. Podawany jest w lumenach [lm]. Warto mieć świadomość, że jeśli szukamy zamiennika typowej żarówki to powinniśmy wybrać żarówkę o strumieniu minimum 370 - 380 lm. Niektórzy stosują w bardzo dużym uproszczeniu przelicznik polegający na tym że wartość lumenów dzielimy przez 10 i wówczas otrzymujemy jasność porównywalną z jasnością tradycyjnej żarówki - czyli 60W, powinna mieć 600 lm, 40W - 400 lm, 100W - 1000 lm. Jest to oczywiście niezbyt dokładny przelicznik, ponieważ jasność nie rośnie wprost proporcjonalnie do mocy. Mianowicie, jak już wspomniałem 380 lm to wartość odpowiadająca żarówce 40W, natomiast 810 lm to nie zamiennik 80W żarówki jak wynika z tej metody ale 70 - 75W. Wynika to z tego, że różne żarówki mają różny współczynnik oddawania barwa CRI oraz różną temperaturę barwową, więc stosowanie metody polegającej na podzieleniu lumenów przez 10 jest dość dyskusyjne i szalenie niedokładne. Daje jednak pewien obraz sytuacji i zarazem pewien odnośnik.

Temperatura barwowa

O tym również już pisałem, więc teraz krótko dla przypomnienia - temperatura barwowa żarówki określa barwę emitowanego przez nią światła. Wyrażana jest w jednostkach [K] czyli Kelwinach. Im niższa wartość, tym cieplejsza biel, im wyższa, tym zimniejsza. W warunkach domowych, najkorzystniej jest stosować żarówki o barwie około 3000K. Ogólnie rzecz biorąc do 3500K mamy do czynienia z barwą ciepłą, od 3500K do 5000K mamy do czynienia z barwą neutralną. Powyżej 5000K przyjmuje się, że mamy do czynienia z barwą zimną.

Współczynnik oddawania barwy

Określany wartością CRI Ra. Im wyższa wartość, tym lepiej, źródła LED mają najczęściej wartość na poziomie 70 - 80 Ra. Współczynnik ten mówiąc najprościej określa jak bardzo oddają barwy oświetlone światłem żarówki przedmioty, dlatego im jest on wyższy, tym lepiej.

Klasa energetyczna

Najlepsza klasa energetyczna to klasa A. I takich żarówek należy szukać, inne klasy w obecnych czasach w przypadku żarówek nie mają sensu.

Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłem temat etykiet widniejących na żarówkach.

Marcin Siedlecki

niedziela, 23 czerwca 2013

Rodzaje diod SMD czyli co oznaczają stosowane w opisach żarówek LED symbole

Witam.
O rodzajach diod pisałem już dość dawno temu, jednak od tego czas doszły nowe typy diod SMD. Tak więc tym razem przedstawię Państwu informacje dotyczące właśnie diod LED typu SMD.

Co to jest dioda LED?

Diody LED (skrót od Lighting Emitting Diode - dioda elektroluminescencyjna, dioda emitująca światło) do produkcji weszły w latach sześćdziesiątych, opracowane przez amerykańskiego inżyniera Nicka Holonyaka

Co oznaczają właściwie cyfry po symbolu SMD?

Cyfry po symbolu SMD oznaczają nic innego tylko rozmiar diody. Czyli:
- dioda SMD 3528 to dioda o wymiarach 3,5mm x 2,8mm
- dioda SMD 5050 to dioda o wymiarach 5,0mm x 5,0mm
- dioda SMD 5630 to dioda o wymiarach 5,6mm x 3,0mm
- dioda SMD 3014 to dioda o wymiarach 3,0mm x 1,4mm

Co oznacza symbol SMD oznacza sposób montażu diod, wyróżniamy diody THT i SMD. Mówiąc najprościej i w sposób obrazowy: THT to tzw. montaż przewlekany, czyli mówiąc w uproszczeniu wymaga przeciągnięcia diody przez płytkę, jej górna część (czyli część świecąca) jest nad płytką, a dolna (czyli nóżki) są lutowane do ścieżki płytki od spodu płytki. Montaż SMD mówiąc w uproszczeniu to położenie diody na wyznaczone miejsca na ścieżkach płytki i przylutowanie jej do powierzchni płytki na której leży dioda.

TYPY DIOD SMD:

- 3528 - swoją popularność uzyskały dzięki stosowaniu ich w taśmach LED. Następnie były (i do dzisiaj są ) stosowane w żarówkach LED . Były to pierwsze diody smd, a więc ich moc i jasność nie są zbyt duże, jednak stały się podstawą do stworzenia ciekawej diody SMD 5050.

5050 - to rozwinięcie diod 3528, jest to dioda, która składa się mówiąc w dużym uproszczeniu z diod 3528. Dzięki dobrym parametrom stała się bardzo popularna (zwłaszcza w żarówkach LED oraz taśmach LED) Diody tego typu stosunkowo dużą moc i dają solidną porcję światła. Oczywiście jak z każdymi diodami bywa, te najtańsze nie są warte zakupu ale o wpływie ceny na jakość diod ale o tym aspekcie pisałem jakiś czas temu

- 5060 - jest to praktycznie dioda 5050 tylko jej powierzchnia jest nieco większa, porcja światła porównywalna z diodą 5050, trochę większa jasność jest praktycznie w przypadku źródeł LED wyposażonych w mniejsze ilości diod zupełnie niezauważalna dla ludzkiego oka

- COB (chip on board) zwane też CHIP LED - te diody powstały bardzo krótko po diodach 5050. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że jest to jedna duża dioda zbudowana z bardzo wielu maleńkich diod. Diody te dają duże porcje światła, ich jasność to nawet 10000 lm, jeśli kupicie Państwo żarówkę z taką diodą dobrej jakości będzie mile zaskoczeni jej trwałością oraz jasnością. Są to diody o bardzo dużej mocy sięgającej nawet do 200W. Charakteryzują się bardzo zróżnicowanym napięciem zasilania, np. diody stosowane w naświetlaczach LED wymagają w większości przypadków zasilnia 36V DC. Diody te mają ogromne porcje światła w porównaniu z tradycyjnymi żarówkami dzięki czemu źródła w nie wyposażone są bardzo oszczędne. Ze względu na ciepło jakie wytwarzają przy większych mocach muszą być wyposażane w zewnętrzny radiator. Są to diody drogie, jednak trwałe i przewyższające inne diod. Jeśli macie do wyboru żarówkę z diodami SMD 5050 lub COB, wybierajcie tą drugą - warto dopłacić, zresztą przy diodach panuje żelazna zasada - im droższe diody tym lepsze.

- 5630 - są to diody będące rozwinięciem modelu 5050, oferują dobrą jasność, strumień świetlny oraz porcję światła. Dzięki temu ich ilość w źródłach światła może być znacznie mniejsza niż diod 5050. Zapewniają ładne, równomierne oraz mocne światło. Diody te są głównie stosowane w żarówkach E27 i E14. Są znacznie tańsze niż COB-y dlatego są powszechniej stosowane, jednak aby uzyskać jasność zbliżoną do diody COB należy użyć ich więcej.

- 3014 -to dioda stosunkowo młoda na rynku oświetleniowym ale zdążyła pokazać, że jest naprawdę dobrym produktem. Są to diody drogie (przynajmniej na obecną chwilę) ale mają szerokie zastosowanie - powstają już mocne taśmy LED z wykorzystanie tych diod, stosowane są w żarówkach GU10, E14 oraz E27. Małe wymiary i duża jasność to ogromne zalety tych diod.

Przy wyborze oświetlenia tak naprawdę warto w pierwszej kolejności kierować się jakością, typ diod stawiajmy na drugim miejscu. Różnice miedzy 5050 i 5060 są na tyle małe, że nie w praktyce nie mają większego znaczenia, 5630 to kompromis między ceną a osiągami, jeśli jednak szukamy taniej żarówki to lepiej kupić żarówkę droższą żarówkę z diodami 5050 niż tańszą 5630. Ciekawą alternatywę stanowią produkty, w których zaoszczędzono na budowie (klosz zamiast szkła wykonany z PE, oprawa zamiast z aluminium wykonana z PE itp.) ale zastosowano dobrą, drogą "elektronikę". Lepiej oszczędzić na drogich materiałach zewnętrznych niż na elektronice. Oprawy z daleka wyglądają jak typowe, do tego żarówki się nie tłuką nawet przy upadku, a elektronika w nich stosowana zapewnia długą i bezproblemową eksploatację. Warto szukać takich produktów ale o tym napiszę szerzej przy następnej okazji.

Marcin Siedlecki

piątek, 7 czerwca 2013

Barwa biała neutralna czy biała naturalna - co jest nazwą prawidłową i dlaczego sprzedawcy wprowadzają klientów w błąd

Witam.
Jakiś czas temu poruszyłem temat dotyczący różnicy pomiędzy poszczególnymi odcieniami barwy białej. Wówczas rozwinąłem zagadnienia dotyczące różnicy między barwą białą ciepłą i białą zimną. Obiecałem, że temat będzie rozwijany i rozszerzany i oto kolejny aspekt różnorodności bieli - biały neutralny 4000K zwany celowo w mylący sposób białym naturalnym. Dlaczego ktoś celowo nazywa barwę neutralną "barwą białą naturalną"? Aby łatwiej było sprzedać taki produkt. Otóż wszystko zaczęło się na skutek analizy ludzkiego umysłu przez specjalistów od marketingu. To ci sami ludzie, którzy wymyślili rozmieszczenie artykułów w hipermarketach (nie jest ono przecież przypadkowe tylko zaplanowane w odpowiedni sposób) i wiele innych sprytnych sztuczek handlowych wpływających na nasz umysł za pomocą określonych i wybranych bodźców. Jednak o tych ogólnych aspektach niech wypowiadają się specjaliści od marketingu, ja zajmę się konkretnym przypadkiem z mojej branży, dotyczącym barwy neutralnej. Generalnie wyróżniamy barwy: biała ciepła, biała zimna i biała neutralna, która na wyrost i zarazem bardzo mylnie nazywana jest często "biała naturalna". Mówiąc szerzej o nadużywaniu pojęcia barwa "biała naturalna" - tak naprawdę jest to nazwa czysto marketingowa, powstała i używana jest w handlu związanym z żarówkami LED. Handlowcy chcieli przyciągnąć klientów i zamiast niezbyt przyjaznej dla umysłu ale prawidłowej nazwy - barwa neutralna, zaczęto wymyślnie nazywać ją naturalną. Barwa naturalna istnieje, ale jest to barwa o temperaturze przekraczającej 6500K. Marketingowcy i handlowcy używają nazwy biała naturalna w odniesieniu do barwy białej neutralnej o temperaturze 4000K. Wszystko przez to, że nazwa "biała naturalna" lepiej kojarzy się naszej podświadomości i bardziej uderza w nasz umysł, przez co chętniej kupimy żarówkę o nazwie biała naturalna (mimo iż jest to rażący błąd) niż żarówkę białą neutralną - to słowo jest gorzej przyswajane przez nasz umysł, więc spece od technik marketingu oraz niektórzy nie znający się na oświetleniu sprzedawcy podążający za nimi postanowili je skreślić z opisów i danych technicznych. Stało się to niemal normą, niestety na rynku oświetlenia pojawia się coraz więcej przypadkowych ludzi, którzy nie mają pojęcia co tak naprawdę sprzedają, jedyny cel jaki im przyświeca to sprzedać jak najwięcej i zniknąć z rynku - ale o tym przy innej okazji. Tak więc reasumując - prawidłowo mamy do czynienia z barwą neutralną, a nie naturalną, jest to teoretycznie coś pomiędzy barwą białą ciepłą, a białą zimną, jednak w praktyce jest jej zdecydowanie bliżej do barwy zimnej. Wynika to z charakterystyki temperatury barwowej - najprościej mówiąc - im wyższa temperatura barwowa tym chłodniejsza biel. Im mniej Kelwinów (niższa temperatura) tym cieplejsze światło. W bardzo, bardzo dużym uproszczeniu, aby zobrazować temperatury barwowe można powiedzieć, że światło ciepłe "zmierza" w stronę żółci, jest słoneczne, bardziej nastrojowe, milsze dla oka, jednocześnie postrzegane jako światło słabsze. Natomiast światło zimne, jest ostre, wyraziste, zmierzające do niebieskiej poświaty. Barwa biała neutralna ma być czymś w rodzaju kompromisu między bielą ciepłą, a zimną, w praktyce jest jej bliżej do zimnej bieli.

Temperatura barwowa podawana jest w jednostkach [K] czyli KELWINACH. Im więcej "Kelwinów" tym zimniejsza barwa.
Ściślej mówiąc do 3500K mamy do czynienia z barwą ciepłą, od 3500K do 5000K mamy do czynienia z barwą neutralną. Powyżej 5000K przyjmuje się, że mamy do czynienia z barwą zimną.
Oczywiście istnieje wiele różnych, rozbieżnych opisów i informacji na ten temat. Ja powyżej przyjąłem skale uśrednioną, taką samą jaką przyjmują producenci diod. Pewne rozbieżności wynikają z tego, że każdy z nas odczuwa inaczej temperaturę barwową, dla niektórych barwa neutralna już od 4000K będzie kojarzyła się ze światłem zimnym, a dla niektórych nawet 4500K będzie odczuwalne jako zupełnie neutralne światło. Natrafiłem wielokrotnie na opisy mówiące o tym, że barwa ciepła kończy się już przy 3300K - nie jest to prawdą - 3500K to jeszcze barwa ciepła. To samo dotyczy barwy zimnej - w wielu przypadkach można natknąć się na opisy mówiące, że nawet do 5300K mamy do czynienia z barwą neutralną. Jeśli jednak przytoczymy opisy diod jakie w swoich katalogach zamieszczają renomowani producenci diod podane parametry "minimalne" dla diod zimnych "cold white" przyjmuje się na poziomie 4700 - 4800K. Niektórzy w celu rozgraniczenia narastających mitów i faktów wokół granicy barw neutralnej i zimnej wprowadzają do podziału tzw. barwę przejściową i nazywają ją barwą chłodną, teoretycznie ma ona zakres od 4600K do 5100K. Jednak należy to traktować z przymrużeniem oka, ponieważ w praktyce nie występuje coś takiego jak barwa chłodna.

Poniższy wykres przedstawia rozpiętość temperatury od 1800K do 12000K (często również można spotkać wykresy pokazujące przebieg barwy do 18000K).

Różnice miedzy barwami widoczne są gołym okiem, co prawda nie zauważymy różnic rzędu 50K ale 150 czy 200K już tak. Generalnie - im bliżej tym większy odcień żółci przechodzący w pomarańcz. Powyżej 8000K barwa zimna przechodzi w niebieską, przy 18000K jest to już mocno "niebieskawy odcień".

Marcin Siedlecki

niedziela, 5 maja 2013

Czym oświetlić ogórd lub oczko wodne?

Witam.
Dzisiaj poruszę kwestię oświetlenia ogrodowego. Sezon "działkowy" już się rozpoczął, w tym roku dość późno przez zimę, która zagościła w naszym kraju na dłużej niż zwykle. Po zimie przyszedł czas na upiększenie swojego ogrodu, ogródka, działki, oczka wodnego. Sposobów na to jest mnóstwo. Jednym z takich sposobów, który staje się coraz bardziej popularny jest zrobienie dekoracyjnego oświetlenia. Każdy lubi, kiedy jego ogród jest nietypowy, wyjątkowy, kiedy jego sąsiad patrzy z zazdrością na jego piękny ogród. Sprawę upiększenia trzeba dokładnie przemyśleć - to inwestycja na wiele lat. Do tego musi to być oszczędne oświetlenie i wodoszczelne - oczywiście prawdziwe wodoszczelne, a nie wodoszczelne z nazwy. Ważna kwestia to klasa IP, sugeruję klasę IP67, takie lampki można zamontować w oczku wodnym, kostce brukowej, ogrodzie, na tarasie, balkonie, pod drzewami i krzewami, generalnie wszędzie, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Szerzej o klasach IP za chwilę.

Co do tego, że nie ma nic oszczędniejszego niż źródła światła wykonane w technice LED nie ma najmniejszych wątpliwości. Skoro LED-y to jakie?
I tutaj zaczyna się problem. Wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy osiągnąć, od tego co oświetlamy - krzewy, drzewa, alejki, klomby, oczka wodne itd.
Kolejna sprawa to intensywność - czy chcemy aby nasze oświetlenie było widoczne z daleka, mocne i intensywne, czy też wolimy typowo dekoracyjne oświetlenie, które będzie podziwiane przez zazdrosne spojrzenia sąsiadów. Od tego zależy ilość oraz typ wybieranego oświetlenia.

Najważniejsze to wstępnie zaplanować przed zakupem jaki efekt zamierzamy osiągnąć. Jeśli wiemy jak ma wyglądać nasz ogród, zaczynamy poszukiwania oświetlenia.
Zawsze trzeba upewnić się o klasę szczelności lampek oraz zasilacza. Jeśli chodzi o klasy wodoszczelności to wyglądają one następująco:
- IP65 - takie lampki i zasilacze mogą być stosowane na zewnątrz, nie mogą być narażone na długotrały kontakt z wodą oraz zanurzane na stałe w wodzie
- IP66 - jest to w zasadzie taka sama klasa co IP65, jedyna różnica to taka, że można taką lampkę zanurzyć na dłuższą chwilę w wodzie - norma nie określa dokładnie czasu, ale z doświadczenia powiem Wam, że dłużej niż 5 minut nie jest wskazane.
- IP67 - pełne, stałe zanurzenie. Głębokość zanurzenia nie powinna przekraczać 150cm w zbiorniku o pojemności powyżej 1000 m3. Tak więc takie lampki nadają się świetnie do płytkich basenów, oczek wodnych, małych stawów, sadzawek, fontann, itd. Jest to pełna klasa hermetyczności.
- IP68 - to najwyższa klasa, nadużywana przez producentów (zwłaszcza taśm LED! mają one maksimum IP67). Od IP67 różni się tylko jednym szczegółem - takie lampki można umieszczać na stałe w wodzie poniżej głębokości 150cm.
Pomyślicie pewnie skąd ta głębokość 150cm? Otóż chodzi o ciśnienie panujące na pewnej głębokości w danym zbiorniku wodnym. Niestety norma upraszcza mocno sprawę, ponieważ ciśnienie zależy nie tylko od głębokości ale również mówiąc w dużym uproszczeniu od jego wielkości. Przyjęto jednak, że dla średniego zbiornika o wielkości 1000m3, że na głębokości do 150cm wystarczy klasa IP67, natomiast dla głębokości większej niż 150cm należy używać oświetlenia o klasie IP68. Zaznaczam, że to wszystko dotyczy dużych zbiorników o pojemności powyżej 1000 m3.

Teraz przechodzimy do najważniejszej kwestii. Czy oświetlenie ma mieć charakter dekoracyjno-oświetleniowy czy też ma być mocnym, intensywnym oświetleniem?
Jeśli zalaeży nam na dekoracji to wystarczą nam lampki wykonane z dobrych diod typu THT. Jako przykład umieszczę lampki LED 12V, które są naszym własny produktem. Lampki te można spotkać w wielu miejscach w Polsce i zagranicą - największe inwestycje wykonane z użyciem tych lampek to kilka greckich hoteli, park miejski w Bratysławie, przystań jachtów w Hiszpanii.

Lampki oczywiście występują w różnych kolorach, średnicach i różnych kątach świecenia. Wbrew pozorom to kolejna ważna kwestia. Od kąta świecenia zależy bardzo wiele.

Zatem jak dobrać właściwy kąt świecenia?
Znów posłużę się przykładem naszych lampek - powyższe lampki mogą występować jako szerokokątne 140 stopni lub wąskokątne 30 stopni. Domyślam się, że póki co dla większości z Was brzmi to tajemniczo. Otóż kąt szeroki oznacz, że światło zaczyna się przy lampce, rozszerza się niemal przy samej lampce i świeci na mniejszą odległość. Jest krótko mówiąc rozproszone. W przypadku naszych szerokokątnych lampek jest to odległość około 150 - 160cm.

Teraz wąskokątne lampki. Ponieważ używamy diod najwyższej jakości i są one skupione w odpowiedniej odległości względem siebie lampki wykonane z tych diod nazywamy "dalekosiężnymi". I jest to nazwa jak najbardziej słuszna. Diody wąskokątne powodują tzw. efekt latarki, czyli świecą punktowo. W praktyce wygląda to następująco: światło pojawia się kilka - kilkanaście centymetrów za lampką i rozszerza się wraz ze wzrostem odległości. Jaka jest maksymalna odległość? W przypadku naszych lampek LED 12V 30 stopni jest to nawet 7 - 8 metrów!!! Ale trzeba uzmysłowić sobie najważniejszą rzecz - odległość zależy tylko od nas samych. Jeśli lampka zostanie ułożona pod lekkim kątem to odległość świecenia ulegnie skróceniu. Jest to o tyle rewelacyjne, że układając lampkę np. pod wysokim krzewem sami decydujemy jak wysoko i na który punkt krzewu ma padać światło.

Reasumując - lampki szerokokątne lepiej wyglądają pod niskimi krzewami, w wodzie, przy alejkach itp. Lampki wąskokątne lepiej prezentują się przy wyższych krzewach i drzewach, tam gdzie chcemy osiągnąć efekt słupka światła, świetnie pasują to oświetlenia płotu, ściany itp.

A teraz propozycja dla tych, którzy od oświetlenia wymagają walorów użytkowych czyli inaczej mówiąc chcą aby lampki dawały mocny efekt dekoracji i pełniły rolę oświetlenia.
Jeszcze kilka lat temu proponowałem lampki wykonane na diodach POWER LED 1W oraz lampki na diodach T-POWER. Jednak postęp w dziedzinie diod LED jest ogromny i od tego czasu sporo się zmieniło. Lampki T-POWER był drogie, a lampki 1W nie znalazły Państwa uznania ponieważ wymagały do zasilania specjalnych zasilaczy 350mA. Do tego łączenie szeregowe lampek do zasilacza również dla większości klientów było kłopotliwe. Dlatego też w tym roku pojawiły się nasze lampki 1.2W, które są odpowiednikiem 10W żarówki zwykłej. Szeroki kąt świecenia 140 stopni sprawia, że lampki emitują światło równomiernie rozproszone.

Tak więc reasumując - najważniejsze to mieć plan - co i jak chcemy oświetlić, następnie szukamy oświetlenia, upewniamy się czy dany typ spełni nasze oczekiwania i robimy przepiękny ogród.
Tutaja też panuje zasada - im droższe lampki, tym lepsze i trwalsze, tak więc nie oszczędzajmy zbytnio, a wówczas będziemy cieszyć się oświetleniem przez bardzo dłuuuuuugie lata.

Pozdrawiam
Marcin Siedlecki

sobota, 20 kwietnia 2013

Czym różni się barwa biała ciepła od białej zimnej i białej neutralnej?

Witam.
Ponieważ dość często pojawia się pytanie - czym różni się barwa biała ciepła od zimnej? Dzisiaj zajmę się tą właśnie kwestią. Generalnie wyróżniamy barwy: biała ciepła, biała zimna i biała neutralna, która na wyrost nazywana jest często "biała naturalna" - tak naprawdę jest to nazwa czysto marketingowa używana w handlu związanym z żarówkami LED.

Generalnie barwa ciepła, zimna czyt też neutralna to temperatury barwowe koloru białego.

Barwa neutralna to teoretycznie coś pomiędzy barwą białą ciepłą, a białą zimną, jednak w praktyce jest jej zdecydowanie bliżej do barwy zimnej. Wynika to z charakterystyki do której zaraz przejdę ale zanim to nastąpi najprościej mówiąc - im wyższa temperatura barwowa tym chłodniejsza biel. Im mniej Kelwinów (niższa temperatura) tym cieplejsze światło. W bardzo, bardzo dużym uproszczeniu, aby zobrazować temperatury barwowe można powiedzieć, że światło ciepłe "zmierza" w stronę żółci, jest słoneczne, bardziej nastrojowe, milsze dla oka, jednocześnie postrzegane jako światło słabsze. Natomiast światło zimne, jest ostre, wyraziste, zmierzające do niebieskiej poświaty.
W pomieszczeniach zdecydowanie lepiej sprawdza się światło ciepłe, na zewnątrz, w ogrodzie, w wodzie, w akwarystyce oraz w oświetleniu przemysłowym i handlowym.
O aspekcie stosowania poszczególnych temperatur barwowych napiszę przy innej okazji, ponieważ wymaga to odrębnego i znacznie szerszego potraktowania tematu. Dzisiaj skupiam się tylko na różnicach między barwami. O aspektach związanych z miejscami stosowania napiszę następnym razem, wtedy będę starał się odpowiedzieć na pytanie jaką barwę wybrać - ciepłą czy zimną? Teraz tylko bardzo ogólnikowo rzecz ujmując - kiedyś gdy kupowaliśmy zwykłą żarówkę nikt nie dawał nam wyboru. Zwykłe żarówki miały temperaturę w zakresie 2700K - 2900K. Gdy pojawiły się źródła LED, pojawiła się możliwość tworzenia różnych temperatur barwowych. Generalnie większość żarówek LED przeznaczonych do użytku domowego ma temperaturę barwową w zakresie 2700 - 3200K. Osobiście radzę wybierać żarówki o temperaturze 3000K. Barwa neutralna nie każdemu przypadnie do gustu, ponieważ jest trochę nijaka, bliżej jej do barwy zimnej. Tam gdzie oświetlenie ma być ostre, jasne, intensywne - np. w ogrodzie, w oczku wodnym, do podświetlenia krzewów, drzewek czy też figurek zdecydowanie lepsza będzie barwa zimna. Często ma ona również zastosowanie we wnętrzach o nowoczesnej architekturze, uwydatnia niektóre powierzchnie, kształty, nadaje im dynamiki. Jeśli postawimy obok siebie dwa identyczne przedmioty, jeden oświetlimy światłem zimnym, drugi ciepłym to ludzkie oko zawsze szybciej dostrzeże przedmiot a który pada światło zimne. Są jednak pewne wyjątki od tej reguły ale o tym przy innej okazji.

A więc przechodząc do rzeczy.

Temperatura barwowa podawana jest w jednostkach [K] czyli KELWINACH. Im więcej "Kelwinów" tym zimniejsza barwa.
Do 3500K mamy do czynienia z barwą ciepłą, od 3500K do 5000K mamy do czynienia z barwą neutralną. Powyżej 5000K przyjmuje się, że mamy do czynienia z barwą zimną.
Oczywiście istnieje wiele różnych, rozbieżnych opisów i informacji na ten temat. Ja powyżej przyjąłem skale uśrednioną, taką samą jaką przyjmują producenci diod. Pewne rozbieżności wynikają z tego, że każdy z nas odczuwa inaczej temperaturę barwową, dla niektórych barwa neutralna już od 4000K będzie kojarzyła się ze światłem zimnym, a dla niektórych nawet 4500K będzie odczuwalne jako zupełnie neutralne światło. Natrafiłem wielokrotnie na opisy mówiące o tym, że barwa ciepła kończy się już przy 3300K - nie jest to prawdą - 3500K to jeszcze barwa ciepła. To samo dotyczy barwy zimnej - w wielu przypadkach można natknąć się na opisy mówiące, że nawet do 5300K mamy do czynienia z barwą neutralną. Jeśli jednak przytoczymy opisy diod jakie w swoich katalogach zamieszczają renomowani producenci diod podane parametry "minimalne" dla diod zimnych "cold white" przyjmuje się na poziomie 4700 - 4800K. Niektórzy w celu rozgraniczenia narastających mitów i faktów wokół granicy barw neutralnej i zimnej wprowadzają do podziału tzw. barwę przejściową i nazywają ją barwą chłodną, teoretycznie ma ona zakres od 4600K do 5100K. Jednak należy to traktować z przymrużeniem oka, ponieważ w praktyce nie występuje coś takiego jak barwa chłodna.

Różnice miedzy barwami widoczne są gołym okiem, co prawda nie zauważymy różnic rzędu 50K ale 150 czy 200K już tak. Generalnie - im bliżej tym większy odcień żółci przechodzący w pomarańcz. Powyżej 8000K barwa zimna przechodzi w niebieską, przy 18000K jest to już mocno "niebieskawy odcień".

Teraz czas na suche definicje:

Kelwin – jednostka temperatury w układzie SI, która równa jest 1/273,16 temperatury termodynamicznej punktu potrójnego wody, oznaczana symbolem [K]. Definicja odnosi się do wody o składzie izotopowym: 0,00015576 mola2H na jeden mol 1H, 0,0003799 mola 17O na jeden mol 16O i 0,0020052 mola 18O na jeden mol 16O

Skala Kelvina jest absolutną skalą termometryczną - zero oznacza w niej najniższą teoretycznie możliwą temperaturę, jaką może mieć ciało. Jest to temperatura, w której ustają wszelkie drgania cząsteczek. Temperatury tej w warunkach praktycznych nie da się osiągnąć, została obliczona na podstawie funkcji uzależniającej temperaturę od energii kinetycznej w gazach doskonałych. Funkcję tę opracował lord Kelvin - stąd nazwa skali i jednostki temperatury.

Mam nadzieję, że powyższy opis będzie okaże się dla Państwa pomocny. Wkrótce rozszerzę temat o kolejne posty - jaką barwę wybrać do do domu, ogrodu, oczka wodnego, itp.

Marcin Siedlecki